Pierwsze trzy dni po feriach zimowych to wycieczka do Londynu, w której brała udział Maja Wideńska z klasy 6. Pełne przeżyć przeprawy na lotniskach, kontrole i najbliższe z możliwych spotkania z językiem angielskim. Kilkadziesiąt tysięcy kroków dziennie celem chociaż powierzchownego poznania jednej z najpiękniejszych stolic Europy. Pierwsze przejazdy zabytkowym londyńskim metrem, double deckerem (oczywiście siedząc na górze). Wizyta nad Tamizą, to spacer pełen niezwykłych zabytków - London Eye, Big Ben, budynki parlamentu, Opactwo Westminsterskie, Downing Street, gdzie mieszka premier, Horse Guards, Muzeum Brytyjskie, pełne niezwykłych zabytków, a następnie China Town zwieńczona posiłkiem w tamtejszym bufecie i piekarni to tylko pierwszy dzień naszej wizyty zakończony noclegiem w bardzo komfortowym hotelu. Drugi dzień rozpoczęło pyszne śniadanko i przejazd czerwonym autobusowym i metrem do Muzeum Historii Naturalnej, w którym przeżyliśmy trzęsienie ziemi, zobaczyliśmy ptaka dodo, podziwialiśmy przepiękne kamienie szlachetne i doświadczyliśmy spotkania z dinozaurami. Następnie udaliśmy się na spacer pod Royal Albert Hall, Hyde Park oraz wjechaliśmy na punkt widokowy The Garden at 120 podziwiając słoneczną panoramę Londynu. Kolejnym punktem programu był Tower Bridge, doki z zacumowaną w nich łodzią Królowej Elżbiety ll, szybkimi zakupami pamiątek i pysznym posiłkiem w prawdziwym pubie. Tu nie zabrakło Fish and chips, gdyż bez tego posiłku pobyt w UK nie może być pełny. Po krótkim odpoczynku na wygodnych hotelowych łóżkach udaliśmy się na wyjątkową Ceremony Of The Keys w Tower of London, gdzie poznaliśmy prawdziwego generała oraz reprezentantów wojska USA. Wspólnie obserwowaliśmy niezwykłą ceremonię, która odbywa się nieprzerwanie od 700 lat - zamknięcie Tower of London. Po zasłużonym odpoczynku i śniadaniu spakowaliśmy się i udaliśmy do Green Park oraz pod Pałac Buckingham, obejrzeliśmy zmianę warty oraz udało nam się zobaczyć Królową oraz Króla! Było to niesamowite zwieńczenie naszej wycieczki. Na koniec zakupiliśmy pyszne herbaty w słynnym Fortnum and Mason i ruszyliśmy w drogę na lotnisko, gdzie po smacznym posiłku samolot przewiózł nas do Polski. Te niezwykle wspomnienia zostaną z nami już na zawsze, ale liczymy, że i znajomości zawarte na wyjeździe przetrwają. Serdecznie dziękujemy pani Agnieszce, naszej cudownej przewodniczce, bez której
ta wyprawa nie byłaby tak atrakcyjna. Do zobaczenia następnym razem.
M. Zimna